dzień pierwszy : sydney
przyleciałem do Sydney w środę o 6a.m. czasu lokalnego :)zostałem odebrany i przewieziony przez kuzyna do centrum Sydney.chciałem pójść spać(no bo lot, ten frankfurt, kuzyn do pracy...itp), ale okazało się, że…
przyleciałem do Sydney w środę o 6a.m. czasu lokalnego :)zostałem odebrany i przewieziony przez kuzyna do centrum Sydney.chciałem pójść spać(no bo lot, ten frankfurt, kuzyn do pracy...itp), ale okazało się, że…